Kategoria: Moje wyprawy

0

Turpan – chińska Dolina Śmierci

Maksymalna zarejestrowana tu temperatura, wynosi podobno 49,6 stopnia Celsjusza. Druga co do głębokości depresja na świecie, 154 metry poniżej poziomu morza, z drugim najniżej położonym jeziorem świata – Aydingkul (tylko gdzie to jezioro???). Ale od początku. Po dwóch godzinach jazdy autobusem z Urumqi wylądowaliśmy w Turpan. Uff, jak gorąco ;)...

0

Urumqi – odwiedzone przypadkiem

Pierwotnie zakładaliśmy ominięcie tego miasta, jednak kłopoty z transportem spowodowały, iż ostatecznie wylądowaliśmy tam na jeden dzień. Kupno jakichkolwiek biletów kolejowych okazało się zadaniem wręcz niewykonalnym, a więc pozostał nam transport autobusowy. Wbrew twierdzeniom Lonely Planet aby dostać się do Turpan, musieliśmy najpierw pojechać do Urumqi. Na drodze wysyp check-pointów....

0

Kashgar – barwny mix kultur

Niezwykle ciekawe miejsce, pomieszanie przeróżnych kultur i narodowości. Po przyjeździe z Kirgistanu trafiamy do John’s Information Cafe. W końcu cywilizacja – jest Wi-fi ;) Spragnieni kontaktu ze światem sprawdzamy maile i najświeższe informacje ze świata. Oczywiście nic ciekawego się nie dzieje więc wracamy do rzeczywistości. Trzeba się gdzieś zatrzymać na...

Przełęcz Torugart – granica kirgisko – chińska 0

Przełęcz Torugart – granica kirgisko – chińska

Podobno jedno z najbardziej nieprzewidywalnych przejść granicznych na świecie, nam jednak udało się je w miarę gładko przekroczyć. Jednak faktycznie dla cudzoziemców nie jest to takie proste – czytaj tanie. To przejście graniczne ma status lokalnego, co za tym idzie nie można na nie po prostu przyjechać i przejść bo...

0

Konna wycieczka nad jeziorem Song Kol

Po powrocie z gór w Tien Shan, postanowiliśmy pojechać nad jezioro Song Kol. W Karakolu wsiedliśmy do busika (ok. 190 com) jadącego do Balakcy, gdzie przesiedliśmy się wspólnie z dwoma lokalnymi babciami w samochód do Kochkoru (ok 150 com). Znowu szybkie poszukiwanie informacji turystycznej i mamy kwaterę – koszt ten...

2

Treking w górach Tien Shan (Kirgistan)

Góry tylko dla nas. I to jakie góry! Ale od początku. Przyjechaliśmy do Karakolu. O dziwo w Informacji turystycznej mówili po angielsku i nawet umieli odpowiedzieć na nasze pytania. To dla nas duże zaskoczenie. W każdym razie dostaliśmy kilka opcji noclegu i wybraliśmy tą bardziej luksusową ? czyli pokój w...

1

Trzy dni w górach Ala Archa

Wyjechaliśmy z Bishkeku późnym popołudniem. Część rzeczy zostawiliśmy na naszej kwaterze, zabierając tylko to co niezbędne w górach na trzy dni. Postanowiliśmy podjechać pod Alplagar, aby tam rozpocząć nasz krótki trekking. Przy dworcu taksiarze zażyczyli sobie 1000 za taki kurs. Więc słuchając naszego przewodnika Lonely Planet pojechaliśmy pod Osh Bazar...

0

Bishkek

Czas rozpocząć przygodę po czterogodzinnym locie z Moskwy wylądowaliśmy na lotnisku Manas w stolicy Kirgistanu. O piątej nad ranem przywitały nas tam ogromne amerykańskie transportowce wojskowe. Czas na formalności – wiza. Wypełniamy krótki formularz, płacimy 70 $ i możemy przekroczyć granicę. Upał i naganiacze, którzy za wszelką cenę chcą nas...

0

Kirgistan – Chiny 2011

Nadszedł czas na kolejną wyprawę. Tym razem jedziemy w dwójkę. Razem z Kasią już w sobotę starujemy z Warszawy aby następnego dnia rano znaleźć się w stolicy Kirgistanu – Biszkeku. Przed nami 2 miesiące w drodze. Przejedziemy przez góry Tien Shan w Kirgistanie. Granicę Chińską chcemy przekroczyć na przełęczy Torugart,...

0

Tybet – powrót

Wszyscy święci balują w niebie, Złoty sypie się kurz, A ja włóczę się znów bez Ciebie I do piekła mam tuż. Zjeżdżam z Dachu Świata – Tybetu, gdzie spędziłem ostatnie trzy tygodnie. Zapada zmrok, za oknem najpiękniejsze widoki mojej trasy. Pociąg wije się mozolnie na wysokości pięciu tysięcy metrów mad...

Tybet - Reting 1

Klasztor w Reting, Tybet

Budda nie przemówił. Sam nie wiem dlaczego ” jak łatwo manipulować ludźmi” ale wiedziony zwykłą ciekawością, a może i niezwykłą atmosferą tego miejsca, czyli Nam-Tso odwiedziłem rano klasztor. Klasztor wciśnięty w zbocze góry. Zdecydowanie to nie ja powinienem rozmawiać z Buddą. Do tego jeszcze krótka wycieczka na szczyt wzgórza na...

2

Nam-Tso – święte jezioro tybetańskie

Słonowodne jezioro na wysokości 4730m. n.p.m. długie na siedemdziesiąt kilometrów, szerokie na trzydzieści, mające trzydzieści pięć metrów głębokości. Z górującą nad nim ośnieżoną świętą górą Nyenchen Tanglha wznoszącą się na wysokość 7111 metrów nad poziomem morza. Z wodą koloru turkusu. Święte tybetańskie jezioro Nam Tso – kobieta i mężczyzna –...

0

Tybet – Lhasa – Festiwal Saga Dawa

W dniu, kiedy piszę te słowa wypada najważniejsze Tybetańskie święto. Festiwal Saga Dawa. Jest to piętnasty dzień czwartego księżycowego miesiąca. Tłum pielgrzymów zalał Lhasę, maszerują obracając młynkami modlitewnymi, szurając pokłonami po ziemi, czy okupując sklepy, stragany i restauracje na trasie przemarszu. Do tego niezliczona ilość ludzi żebrzących na ulicy, którzy...

0

Tybet – Shigatse

Może miałem za duże oczekiwanie, co do tego miejsca, barwnie opisywanego przez przewodniki i tak samo przedstawianego na zdjęciach. Ale było to pierwsze miejsce w Tybecie, które nie przypadło mi do gustu. Shigatse jest drugim co do wielkości miastem tybetańskim. Pierwszy widok jaki zobaczyłem, gdy tu wjeżdżaliśmy to kobiety sikające...

1

Gyantse (3980m. n.p.m.) perełka w górach

Po całodziennym przejeździe przez góry o którym pisałem wcześniej dojechaliśmy do Gyantse. Niewielkiej miejscowości zamieszkałej przez około piętnaście tysięcy osób, położonej prawie na czterech tysiącach metrów. Miasto leży w dolinie, otoczone ze wszystkich stron przez wysokie góry. Góry, które po nocnych opadach przykrył biały śnieg. Nad miejscowością, wznosi się potężny...