Moje wyprawy

Japońska baza 731 w Harbin

Obecnie jest to muzeum, kiedyś było to miejsce eksperymentów. Japończycy testowali tutaj najskuteczniejsze metody masowego mordowania ludzi. Broń biologiczna, gazowa, zamrażanie żywych osób, infekowanie wirusami. Testowano jakie zwierzęta najskuteczniej roznoszą wirusy. Przeprowadzano…

Charbin rosyjski

Ten zapis, to nie błąd. Za czasów, gdy Harbin był rosyjski, jego nazwę zapisywało się przez „ch” – Charbin. Dzisiaj można zobaczyć wiele śladów rosyjskości miasta. Powiem więcej, powoli władze miasta robią z tego jedną z największych…

Harbin żydowski

W latach ’20-tych XX wieku w Harbin mieszkało około 20.000 Żydów. Ostatni z nich podobno zmarł w 1985 roku. Natomiast do dnia dzisiejszego zachowało się całkiem sporo śladów ich obecności w tym mieście. Są to przede wszystkim…

Harbin

Miasto na północnym wschodzie Chin, niedaleko od granicy z Rosją. Kiedyś nazywane z rosyjska Charbin. To, że kiedyś nie było chińskim miastem widać na każdym kroku. Zabytkowe centrum z europejską architekturą z pewnością jest wielką atrakcją dla mieszkańców Państwa…

Jadę do Harbin

Prognoza pogody pokazuje -28 w nocy i ok. – 15 stopni Celsjusza w dzień. Spakowałem chyba wszystkie swoje ciepłe ciuchy. Po raz pierwszy od jakiś 6 lat jadę samemu. Bez grupy, bez drugiej połówki. Lekko się stresuję…

Park Narodowy Chitwan

Poprzedni wpis zakończyłem gdy zeszliśmy z gór, z trekkingu wokół Annapurny i Sanktuarium Annapurny i dojechaliśmy do Pokhary. W Nepalu :) Ponieważ zostało nam już niewiele czasu i jesteśmy nieco zmęczeni, a chcielibyśmy jeszcze zobaczyć Chitwan, decydujemy się skorzystać…

Sanktuarium Annapurny

Poprzedni wpis zakończyłem w Tatopani. Ukończyliśmy szlak wokół Annapurny i postanowiliśmy zrobić kolejny. Sanktuarium. Tak naprawdę więcej czasu zajmie nam dojście do niego, niż samo jego przejście. Na samym początku mamy problem. Poprzedni szlak robiliśmy…

Trekking wokół Annapurny

Okoliczności wyjazdu do Nepalu, były niezwykłe i niestety wiązały się z tragicznymi wydarzeniami. Wcześniejsze plany zakładały w tym okresie urlop w Iranie. Mieliśmy już nawet kupione bilety lotnicze do Teheranu, ze Lwowa liniami Pegasus w wyjątkowo atrakcyjnej cenie.…

Chiwa

Trzecie z serii miast. Samarkanda, Buchara, Chiwa. Podobne do siebie, klimatyczne, piękne. I upalne. Do Chiwy docieramy po całonocnej podróży pociągiem. Nie ma bezpośredniego połączenia na tej trasie, więc najpierw musimy dostać się do Navoi. Tutaj mieliśmy kilka godzin przerwy…

Buchara

Do Buchary docieramy po kilkugodzinnej jeździe pociągiem. Z dworca na stare miasto można wygodnie i tanio dojechać marszrutką. Upał niemiłosierny. Tutaj nieco zaszaleliśmy i wynajęliśmy sobie pokój w pięknym hoteliku tuż przy centrum za 55$ dziennie. Co prawda…

Samarkanda

Samarkanda czyli zaczyna być klimatycznie. Rośnie temperatura. Jest sucho, więc aż tak bardzo nie doskwiera, ale jako, że przekracza 40 stopni Celsjusza, zaczyna to być męczące. Bez parasola już się nie ruszamy. Hostel zarezerwowaliśmy sobie jeszcze z Taszkientu. 25$…

Taszkient

Lądujemy na lotnisku w Taszkiencie w środku nocy. Najpierw kolejka do kontroli paszportowej. Potem druki celne, gdzie należy dokładnie wpisać ile pieniędzy a także cennych rzeczy w tym elektroniki wwozimy. I jesteśmy w Uzbekistanie! Pierwsze spostrzeżenia. Wszystko trwa…