Jadę do Harbin

Jadę do Harbin 1Prognoza pogody pokazuje -28 w nocy i ok. – 15 stopni Celsjusza w dzień. Spakowałem chyba wszystkie swoje ciepłe ciuchy. Po raz pierwszy od jakiś 6 lat jadę samemu. Bez grupy, bez drugiej połówki. Lekko się stresuję ;) Dzisiaj po południu Moskwa, jutro Szanghaj, a po kolejnych 24 godzinach spędzonych w pociągu, w końcu Harbin.

Od dawna chciałem tam pojechać. Zobaczyć lodowe miasteczko, poszukać polskich śladów. Zobaczymy :)

Postaram się na bieżąco wrzucać relację.

Default image
Kazimierz Pawłowski
Podróżnik. Pilot wycieczek, miłośnik sportów nie tylko ekstremalnych. Zapraszam na autorskiego bloga poświęconego moim pasjom. Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Na co dzień pracując jako pilot wycieczek spędzam znaczną cześć roku w podróży. Lubię wracać do domu, przespać się we własnym łóżku, spotkać ze znajomymi, a przede wszystkim spędzić czas ze swoją narzeczoną. Odpocząć. Ale gdy za długo jestem w domu, wyjeżdżam na własne wakacje :) A przygodami z nich dzielę się na tym blogu.

Zostaw komentarz