Korea Południowa – Haeinsa i nocleg w świątyni buddyjskiej

Buddyjska świątynia Haeinsa to jedno z najpiękniejszych miejsc w Korei Południowej jakie widziałem i jedno z najciekawszych doświadczeń w moich podróżach. Świątynia prowadzi program „Temple Stay”, dzięki któremu można na jeden lub więcej dni zatrzymać się w pokojach gościnnych u mnichów i ma się jedyną i niepowtarzalną okazję uczestniczyć w życiu klasztoru buddyjskiego. Niesamowitą magię tego miejsca można poczuć gdy wieczorem bramy klasztoru zamykają się, a mnisi wychodzą na modlitwę.

Było to moje pierwsze doświadczenie tego typu i muszę przyznać, że zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie. Przeczytałem o takiej możliwości jeszcze w Polsce przed wyjazdem do Korei Południowej i idea zatrzymania się w świątyni buddyjskiej bardzo mi się spodobała. Koszt pobytu jest porównywalny z kosztem zatrzymania się w hotelu, z tym, że tu dostajemy jeszcze wegetariańskie wyżywienie (wspólne z mnichami). Podczas posiłku panuje zasada, że należy nałożyć sobie tylko tyle ile możemy zjeść. Nie wolno nic zostawiać, a co za tym idzie marnować jedzenia. Możemy także uczestniczyć w życiu świątyni. Szczególnie ciekawe są modlitwy o 4:20, gdy jest jeszcze ciemno i powoli wszystko budzi się do życia. Ma to niesamowity niesamowity klimat.

Mnisi zbierają się w większej grupie w głównym budynku świątynnym, ale także pojedynczo modlą się w mniejszych kaplicach. Do tego na dziedzińcu przy akompaniamencie wielkiego bębna trwa odmawianie mantr. To wszystko w otoczeniu lasu, gór i wielowiekowych murów. Mnie ciarki przechodziły.

O programie pobytów w koreańskich świątyniach, cenach i rezerwacji miejsca można przeczytać na dedykowanej temu stronie w języku angielskim: Templestay. Do świątyni Haeinsa najłatwiej jest dostać się z Daegu, gdzie z dworca Seobu Bus Terminal co 40 minut odjeżdżają w jej kierunku autobusy. Od przystanku czeka nas jeszcze tylko 20 minutowy spacer malowniczą drogą.

Legenda mówi, że buddyjska świątynia Haeinsa powstała w 802 roku, a założyło ją dwóch mnichów buddyjskich Suneung i Ijeong, kiedy wrócili do kraju z Chin. Z oryginalnej budowli do naszych czasów przetrwała 3-kondygnacyjna stupa ok. 6-metrowej wysokości oraz kamienna latarnia. Obecny budynek pochodzi z 1818 roku kiedy to świątynia została odbudowana po pożarze.

Miejsce to najbardziej znane jest z faktu przechowywania tam bezcennego zbioru pism buddyjskich znany jako zbiór „Osiemdziesięciu Tysięcy Sutr Tripitaka” często nazywany po prostu „Tripitaka Koreana”. Osiemdziesiąt tysięcy dlatego, że całość spisana jest na 81.258 drewnianych tabliczkach.

Tripitaka Koreana stanowi najbardziej dokładny i kompletny zbiór traktatów, praw i pism buddyjskich, jaki przetrwał do naszych czasów. Kompilatorzy wersji koreańskiej włączyli starsze wersje Chińskie oraz dodali treść napisaną przez mnichów koreańskich. Dzięki temu naukowcy mogą dzisiaj czerpać wiedzę o pismach chińskich z wersji koreańskiej. Ze względu na dokładność Tripitaki Koreana, późniejsze japońskie, chińskie i tajwańskie wersje Tripitaki są na niej oparte.

Buddyjscy uczeni uważają Tripitaka Koreana za najlepiej zachowaną i najbardziej kompletną istniejącą wersję kanonu buddyjskiego. Podzielona jest na 1511 tytułów, 6568 tomów zawierających 52 382 960 znaki. Każdy drewniany blok ma 70 centymetrów szerokości i 24 centymetry długości. Bloki mają grubość od 2,6 do 4 centymetrów, a każdy waży około trzech do czterech kilogramów. Na żadnej z 81.258 tabliczek nie znaleziono ani jednego błędu czy śladów poprawiania napisanego tekstu.

Do jej stworzenia mnisi używali drewna ze srebrnych magnolii, białych brzóz i wiśni z południowego wybrzeża Korei. Moczyli drewniane bele w słonej wodzie przez 3 lata, a następnie cięli poszczególne bloki. Każda sekcja była gotowana w słonej wodzie, a następnie przez kolejne 3 lata suszona na wietrze przed ostatecznym rzeźbieniem.

Po wyrzeźbieniu rzemieślnicy pokrywali bloki trującym lakierem, aby odstraszyć owady i oprawiali je metalem, aby zapobiec wypaczeniu. Każdy blok zawiera 23 wiersze tekstu po 14 znaków w każdym wierszu. Dlatego każdy blok, licząc obie strony, zawierał łącznie 644 znaki.

Styl kaligrafii może sugerować, że całość wyrzeźbiła tylko jedna osoba, ale obecnie uczeni zgadzają się, że pracę tę wykonał zespół trzydziestu mężczyzn.

Pierwsza wersja Tripitaka Koreana powstała w 1011 roku, kiedy to król Hun Chong zlecił jej wyrzeźbienie, aby zyskać przychylność i ochronę Buddy. Ta wersja uległa zniszczeniu w 1231 roku podczas najazdów mongolskich na półwysep koreański. W 1236 król Gojong z dynastii Goryeo nakazał ponowne stworzenie Tripitaki, a praca nad nią trwała 16 lat. W 1398 roku trafiła do świątyni Haeinsa, gdzie jest przechowywana do dnia dzisiejszego.

Sam pawilon Panjeon w którym przechowywane są drewniane tabliczki pochodzi z XV i mówi się, że ma niezwykłe właściwości. Położony jest w najwyższym puncie świątyni na wysokości 655 metrów nad poziomem morza. Zwrócony jest na południowy zachód, aby uniknąć wilgotnych południowo-wschodnich wiatrów z doliny, a z kolei otaczające go szczyty górskie blokują zimny północy wiatr od północy. Z nieznanych powodów omijają go zwierzęta, okna o różnych rozmiarach skierowane na północ i południe zapewniają doskonałą wentylację, a podłoga wykonana z mieszaniny popiołu, wapna, soli i piasku zapewnia odpowiednią wilgotność powietrza zarówno w czasie dużych opadów jak i nadmiernych upałów.

Sale przechowujące Tripitake ominęły pożary trawiące samą świątynię, nie ucierpiała również podczas wojny koreańskiej (pilot, który miał ją zbombardować odmówił wykonania rozkazu). To wszystko sprawia, że kolekcja przetrwała do dnia dzisiejszego idealnym stanie.

W latach siedemdziesiątych podjęto próbę przeniesienia Tripitaki Koreana do nowoczesnego budynku, ale po tym jak na przeniesionych tabliczkach odkryto ślady pleśni, zdecydowano się na pozostawienie całej kolekcji nadal na terenie świątyni Haeinsa.

Jeżeli do świątyni Haeinsa wybieracie się tylko na jeden dzień to na nocleg najlepiej zatrzymać sie w Daegu.

Booking.com
Świątynia Haeinsa
Korea Południowa - Haeinsa i nocleg w świątyni buddyjskiej 1
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Świątynia Haeinsa
Default image
Kazimierz Pawłowski
Podróżnik. Pilot wycieczek, miłośnik sportów nie tylko ekstremalnych. Zapraszam na autorskiego bloga poświęconego moim pasjom. Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Na co dzień pracując jako pilot wycieczek spędzam znaczną cześć roku w podróży. Lubię wracać do domu, przespać się we własnym łóżku, spotkać ze znajomymi, a przede wszystkim spędzić czas ze swoją narzeczoną. Odpocząć. Ale gdy za długo jestem w domu, wyjeżdżam na własne wakacje :) A przygodami z nich dzielę się na tym blogu.

Zostaw komentarz