
Nigdy takiego krzesiwa nie używałem, tak więc na początek musiałem się z nim nieco oswoić. W zestawie dostajemy krzesiwo wraz z metalową płytką która ma nam wygenerować iskry. Tutaj mamy dodatkowy bonus bo na płytce jest także miarka.
Wygenerowanie iskier jest wyjątkowo proste, niemniej jednak jeżeli mamy do czynienia z tego typu produktem po raz pierwszy wymaga kilku prób. Potem już idzie gładko :)
Pierwsze próby dokonałem w domu. Wiadomo – ciekawość jak to działa. I tu zaskoczyła mnie ich ilość. Jak bym odpalił sztuczne ognie :)
Więc kolejne próby przeprowadzałem już na polu.
Z odpaleniem palnika gazowego nie ma problemu. A to było moje podstawowe pytanie. Czy mogę nosić krzesiwo zamiast zapałek, które mogą mi zamoknąć.
Jeżeli natomiast mowa o rozpaleniu ogniska to trzeba się do tego przygotować. Aby nam się to udało musimy uzbierać siano, mech itp coś co łatwo zajmie się ogniem. Oczywiście im bardziej suche tym lepiej. W tym wypadku zapałki czy zapalniczka na pewno, będą łatwiejsze w użyciu, ale krzesiwo na pewno będzie pewniejsze.
Gdy dobrze przygotujemy sobie rozpałkę, będziemy mieli ogień.
Samo krzesiwo też oczywiście się zużywa. Dlatego warto ścierać je nie od podstawy a od środka. Dzięki temu po zużyciu tej części zostanie nam jeszcze druga. Inaczej łatwo dorobimy się głębokiego rowka po środku krzesiwa, który w końcu nam pęknie i skróci okres w jakim możemy go skutecznie wykorzystywać.
Poniższe zdjęcia: Katarzyna Brocka











