Moje Chiny (subiektywnie) – korki na bramkach autostradowych, czyli jak z problemem radzą sobie Chińczycy

Ilość aut w Chinach rośnie lawinowo. Korki w Pekinie urastają już do miana legendy. Na autostradach buduje się 3,4,5 pasów w jedną stronę. Ale jak wszędzie bramki poboru opłat tworzą wąskie gardła.

Chińczycy do tego problemu podchodzą nad wyraz kreatywnie. W okresie zwiększonego ruchu, nie załamują rąk, albo jak u nas rząd nie rozdaje prezentów pod publikę z naszych pieniędzy (podatków) podnosząc szlabany.

W Chinach też podnosi się szlabany, ale… Przed dostawia jeden, dwa, trzy, cztery (w zależności od potrzeb) stoliki, sadza dodatkowe osoby i sprawa rozwiązana. Na raz pod bramkę podjeżdża kilka samochodów, każdy z nich płaci przy jednym z takich dodatkowych stolików i hurtem odjeżdżają.

Być może w takim systemie co jakiś czas udaje się jakiemuś bardziej cwanemu kierowcy uniknąć opłaty (sam widziałem taki przypadek), ale ogólnie system się sprawdza.

Dlaczego tylko u nas „nie da się”? Uczmy się od Chińczyków pomysłowości. Skoro sami już nie potrafimy być kreatywni i utykamy w spirali przepisów, nakazów i zakazów.

Default image
Kazimierz Pawłowski
Podróżnik. Pilot wycieczek, miłośnik sportów nie tylko ekstremalnych. Zapraszam na autorskiego bloga poświęconego moim pasjom. Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Na co dzień pracując jako pilot wycieczek spędzam znaczną cześć roku w podróży. Lubię wracać do domu, przespać się we własnym łóżku, spotkać ze znajomymi, a przede wszystkim spędzić czas ze swoją narzeczoną. Odpocząć. Ale gdy za długo jestem w domu, wyjeżdżam na własne wakacje :) A przygodami z nich dzielę się na tym blogu.

Zostaw komentarz