Korona Gór Polski; Beskid Śląski – Skrzyczne 1257 m. n.p.m.

Skrzyczne to jeden z bardziej obleganych szczytów. Zarówno w zimie jak i w lecie. W zimie przez narciarzy. W lecie przez turystów i paralotniarzy. Można tu wjechać kolejką krzesełkową co dodatkowo zachęca wielu do odwiedzin na tym najwyższym szczycie Beskidu śląskiego.

Nazwa według lokalnych podań pochodzi od skrzeczenia żab, które kiedyś zamieszkiwały staw pomiędzy Skrzycznem a Małym Skrzycznem.

Niema na samym wierzchołku usytuowanych jest kilka obiektów. Po pierwsze Radiowo-Telewizyjny Ośrodek Nadawczy wraz z 87 metrową metalową wieżą. Drugie to górna stacja kolejki krzesełkowej, oraz metalowa platforma widokowa. Warto się na nią wspiąć – rozciągają się kapitalne widoki na całą okolicę. Przy dobrej pogodzie można też stąd obserwować loty paralotniarzy.

I przede wszystkim drewniane, pochodzące z lat 30. XX wieku, schronisko PTTK Skrzyczne. Można tu przenocować, lub zatrzymać się na chwilę na obiad lub coś do picia. Polecam spory wybór regionalnych piw.

Sam wierzchołek natomiast, można powiedzieć, że jest nie zagospodarowany. Znajduje się tu tabliczka z jego nazwą i wysokością, ławeczka ze stołem i… tablica. Do tego nieco krzaków. Wydaje się, że mogło by być w tym miejscu nieco ładniej.

Ja mam do Skrzycznego olbrzymi sentyment. To właśnie tu i na okolicznych stokach doskonaliłem w dzieciństwie swoje umiejętności jazdy na nartach. Dlatego z tą większą przyjemnością tu wracam.

Trzeba powiedzieć, że ogólnie cały Beskid Śląski jest po prostu przepiękny. Ze szczególnym uwzględnieniem zielonego szlaku ze Skrzycznego na Malinowską Skałę i dalej na Baranią Górę.

Na samo Skrzyczne można dostać się na kilka sposobów. Najłatwiejszym jest oczywiście wjechanie kolejką krzesełkową, ale warto się przejść na piechotę. Ze Szczyrku można tu dojść szlakami niebieskim, zielonym i czerwonym w plus minus dwie godziny. Z Ostrego niebieskim szlakiem również dostaniemy się tu w około dwie godziny. I z Przełęczy Salmopolskiej przez wspominaną przeze mnie Malinowską Skałę w jakieś dwie i pół godziny. Ta ostania będzie jednocześnie moim zdaniem tą najpiękniejszą trasą, więc zdecydowanie właśnie ją polecam.

Dla mnie Skrzyczne jest drugim szczytem, podczas zdobywania Korony Gór Polski. Wszedłem tutaj idąc ze Schroniska na Przysłopie pod Baranią Górą, gdzie spałem tej nocy. Dzień natomiast zakończyłem w schronisku PTTK na Błatnej.

 

Może Ci się również spodoba

Proszę, zostaw swój komentarz: