Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior 2 Wielka Niedźwiedzica, bo tak właśnie należało by tłumaczyć nazwę browaru. Jedno z tych miejsc, które warto odwiedzić jadąc w Bieszczady i z nich wracając. Aby oczywiście zrobić sobie zapasy pysznego złotego trunku, który tutaj, warzą ludzie z pasją.

Co prawda teraz można już kupić piwo z Bieszczad w innych miejscach Polski – mają np. swój sklep firmowy w Krakowie, ale i tak przywiezione osobiście z miejsca, gdzie się je warzy, smakuje najlepiej.

Warto także zwiedzić sam browar, jak i obejrzeć film o jego historii, czy wziąć udział w komentowanej degustacji piw.

A tych jest szeroki wybór. Mi chyba najbardziej przypadł do gustu Magaloman i Śnieg na Beniowej. To drugie nie jest mocne, w obu zaś jest wyczuwalna przyjemna goryczka.

Ciekawy wydaje się też Rzeźnik, piwo lekkie, bo zawierające tylko 3,5% alkoholu, przygotowane specjalnie z okazji Biegu Rzeźnika od lat rozgrywanego w Bieszczadach.

Jest też oczywiście wybór piw ciemniejszych, mocniejszych i słodszych, ale ja wolę te słabsze, a bardziej gorzkie.

Dla mnie osobiście, najciekawszym jest obserwowanie, jak z pasji wyrósł dochodowy biznes. Który jednocześnie wydaje się, że pozostaje nadal pasją, a przede wszystkim pokazuje, że można i jak można robić interesy odpowiedzialnie. Z troską o lokalnych mieszkańców i środowisko. Najbardziej rozczula karteczka informująca o tym, że trawa nie będzie koszona, bo żyją w niej różne zwierzęta. No może kiedyś zostanie skoszona ;)

Tak, tylko pozazdrościć. A może nie tyle pozazdrościć, a należy życzyć sobie i wszystkim tego, aby ten przykład był inspiracją dla innych. Do działania. I tego jak to robić.

Ja jestem pod wrażeniem.

Nie napisałem chyba najważniejszego, pisząc o piwie i browarze. Piwo jest doskonałe. Nie jest to oda z dodatkiem alkoholu, jak jest to w przypadku piw koncernowych. To jest prawdziwe piwo, w którym czuć wszystkie składniki. Które dostarcza nam wspaniałych doznań dla naszego podniebienia.

Wyda mi się, że warto zapłacić więcej, za serce, jakość i ducha Bieszczad. Bo piwo to, do tanich na pewno nie należy. Ale jest jakże inne od tego całego śmieciowego jedzenia, zalegającego na półkach supermarketów.

Tak, wydaje mi się, że naszymi wyborami konsumenckimi, powinniśmy wspierać małych polskich producentów. Za jakość i za to, że im się chce.

Na zdrowie!

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior 3

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior 4

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior 5

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior 6

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior 7

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior 8

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior 9

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior 10

Kazimierz Pawłowski
Kazimierz Pawłowski

Podróżnik. Pilot wycieczek, miłośnik sportów nie tylko ekstremalnych. Zapraszam na autorskiego bloga poświęconego moim pasjom.

Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Na co dzień pracując jako pilot wycieczek spędzam znaczną cześć roku w podróży. Lubię wracać do domu, przespać się we własnym łóżku, spotkać ze znajomymi, a przede wszystkim spędzić czas ze swoją narzeczoną. Odpocząć. Ale gdy za długo jestem w domu, wyjeżdżam na własne wakacje :) A przygodami z nich dzielę się na tym blogu.

12 komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *