Spodnie REGATTA Geo Extol – japoński test

Spodnie RegattaTym razem dostałem do przetestowania spodnie Regatta Geo Extol, które były ze mną przez ostatnie 3 tygodnie na trampingu w Japonii. Zależało mi na spodniach maksymalnie uniwersalnych, takich które sprawdzą się podczas ulewnych dni, przy wietrze, chłodzie, ale i nieco wyższych temperaturach. I sprawdziły się :)

Ale po kolei. Spodnie są jednoczęściowe, bez odpinanych nogawek, co akurat dla mnie jest zaletą. Nie lubię chodzić w wersji krótkiej, co za tym idzie zamek w nogawkach tylko przeszkadza. Posiadają dwie boczne dosyć obszerne kieszenie oraz jedną z tyłu, w której spokojnie zmieścimy np. portfel lub chusteczki.

Są bardzo wygodne, nigdzie mnie nie uwierały ani przez cały ten okres nie obtarły. Idealnie sprawdzały się do temperatury tak około 20-22 stopni. Potem robiło się już w nich za ciepło. Z drugiej strony przy około 5 stopniach na pewno nie było mi w nich za zimno i myślę, że można by w nich chodzić nawet przy delikatnym minusie.

Więcej »

Rozmawiam o Chinach w TVN24 BIS

tvn24bisChiny są fascynującym i wspaniałym krajem.

Cieszę się, że mogę o nim opowiadać i przybliżać go ludziom w Polsce. Tym razem miałem na to okazję w TVN24 BIS.

Oto nagranie z tego spotkania, zapraszam do obejrzenia :)

, ,

Sigirija czyli Lwia Skała na Sri Lance

SigirijaSigirija to bez wątpienia jedna z największych atrakcji Sri Lanki i jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc tego kraju. Zdjęcie stąd można znaleźć w niemal każdej relacji, czy na każdej pocztówce. Na mnie największe wrażenie zawsze robi widok ze szczytu. Gdy znajdziemy się ponad lasem i wokoło będzie niekończąca się dżungla. Tam można zobaczyć zieleń aż po horyzont. Wspaniałe uczucie!

Sigirija jest rdzeniem wygasłego wulkanu, czyli tak naprawdę jego dnem. Wyobraźmy sobie wulkaniczny stożek, teraz pod wpływem czynników atmosferycznych, stożek ten ulega erozji i się rozsypuje, natomiast zostaje twardy lawowy rdzeń i tym właśnie jest Lwia Skała. Liczy sobie około 180 metrów wysokości i podobno na szczyt wiedzie 750 schodów (inne źródła podają  1202 stopnie), choć osobiście nie liczyłem. Wyjście na górę, powinno nam w każdym razie zająć nie więcej jak godzinę.

Najlepiej wybrać się tam wcześnie rano, albo przed zachodem słońca, tak aby ominąć dzienny upał, po drodze nie ma się gdzie schować przed słońcem.

Więcej »

, , , ,

Sierociniec dla słoni w Pinnawala

Pinnawala Elephant OrphanagePierwotnie czyli od 1975 roku kiedy powstało, było to miejsce gdzie opiekowano się rannymi, starymi, bądź porzuconymi małymi słoniami. Obecnie znajduje się tutaj ponad 80 zwierząt i jest to jedna z największych atrakcji turystycznych na Sri Lance.

Z tego też powodu, ośrodek ma różne opinie. Część osób uważa, że zamiast rzeczywiście opiekować się zwierzętami jest to obecnie maszynka do robienia pieniędzy, a słoniami opiekują się nieodpowiedni ludzie.

Mi ciężko jest tutaj się wypowiedzieć, myślę, że każdy powinien rozstrzygnąć to sam. Ja nie widziałem aby słonie były tam źle traktowane. Mają sporo przestrzeni, ale oczywiście lepiej by było aby skupiono się na przywracaniu zwierząt do naturalnego środowiska. Czytałem też sporo negatywnych opinii, mówiących o przypadkach znęcania się nad zwierzętami w tym sierocińcu. Jak mówiłem każdy, powinien sam zdecydować czy uważa za właściwe odwiedziny w tym miejscu.

Więcej »

, ,

Sri Lanka / Cejlon

Sri LankaJedno z nielicznych miejsc, gdzie stwierdziłem, że mógłbym mieszkać. A to wszystko za sprawą tego, że jest tam tak niesamowicie zielono. Gdzie się człowiek nie oglądnie – zielono. Dżungla. Wprost niesamowicie pięknie. Największe wrażenie, ta zieloność zrobiła na mnie, kiedy stanąłem na szczycie Sigirija. Człowiek widzi wtedy wszystko z góry i aż po horyzont rozciąga się las. A w zasadzie dżungla, jedna wielka soczysta zielona zieleń. Zakochałem się w tym widoku.

Drugim z powodów, dla których tak podoba mi się Sri Lanka są owoce. Jak opowiadał mój przewodnik, na wyspie nikt nigdy nie głodował i nie głoduje. Wystarczy wejść do lasu i pożywienia nikomu nie zabraknie. Owoce na wyspie są fantastyczne. Ach te kokosy. Których tak naprawdę to nie lubię ale wodę z nich mógłbym pić na litry:) Ananasy, banany, mango, to wszystko smakuje zupełnie inaczej niż u nas. Oraz złote jabłko – belli (nieco podobne do jabłka drewnianego, twarda skorupka którą trzeba rozbijać, żółto – czerwony miąższ), które idealnie reguluje wszystkie problemy żołądkowe (przetestowane – polecam).

Do tego przyprawy, pełne aromatu. Ech, rozmarzyłem się :)

Więcej »

, , , , , ,

Zagubieni w Tokio

Zagubieni w TokioAutor: Marcin Bruczkowski. Zagubieni w Tokio. Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak.

Kolejna świetna książka Marcina Bruczkowskiego o Japonii i codziennym życiu w tym kraju.

„Marcin Bruczkowski wyjechał do Japonii na rok, a został na dziesięć lat. Jak twierdzi, zatrzymała go tam miłość do japońskiego piwa i łaźni koedukacyjnych. Jego pierwsza powieść, „Bezsenność w Tokio”, stała się natychmiastowym bestsellerem.”

Więcej »

Bezsenność w Tokio

Bezsenność w TokioAutor: Marcin Bruczkowski. Bezsenność w Tokio. Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak.

Mój pierwszy kontakt z Japonią. Książka zaraża, wciąga i ciągnie nas do Kraju Kwitnącej Wiśni. Czyta się ją jednym tchem, jest lekka i niezwykle przyjemna.

Polecam wszystkim miłośnikom Japonii, podróży i dobrej lektury!

„Marcin Bruczkowski wyjechał do Japonii na rok, a został na dziesięć lat. Jak twierdzi, zatrzymała go tam miłość do japońskiego piwa i łaźni koedukacyjnych. Jego pierwsza powieść, „Bezsenność w Tokio”, stała się natychmiastowym bestsellerem.”

Więcej »

Podróżowanie po Japonii

shinkansenJest łatwe i przyjemne :) Ze wszystkich krajów w których byłem, ten jest chyba najbardziej przyjazny dla turystów. Wszędzie napisy po angielsku, świetne oznaczenia dróg, drogowskazy do popularnych miejsc i zabytków. Na ulicy całkiem sporo ludzi mówi po angielsku, więc zawsze jest się kogo spytać o drogę.

I świetna informacja turystyczna na każdej stacji kolejowej. Dysponują mapkami, rozkładami jazdy, są chętni do pomocy. Rewelacja.

Najlepszym sposobem na poruszanie się po Japonii jest wykupienie Japan Rail Pass. Czyli biletu kolejowego na czas naszego pobytu. Można to zrobić tylko przebywając poza Japonią. Ze sobą musimy mieć wykupiony voucher, który na miejscu w jednym z punktów informacyjnych wymienimy na wspomniany bilet. Warunkiem koniecznym jest pieczątka (naklejka) w paszporcie ze statusem Temporary Visitor, czyli posiadanie wizy turystycznej. My (Polacy) otrzymujemy ją bezpłatnie na lotnisku w momencie wjazdu do Japonii.

Więcej »

Pierwszy na świecie sejsmograf Zhang Henga

SejsmografW Szanghajskim Muzeum Nauki i Techniki można zobaczyć niezwykły eksponat. Replikę pierwszego na świecie sejsmografu. Oryginał stworzył w 132 roku naszej ery, chiński astronom Zhang Heng.

Urządzenie miało wykrywać nadchodzące wstrząsy i pokazywać kierunek z którego nadeszły. Było to duże naczynie z umieszczonymi na nim głowami smoków.

Każdy ze smoków trzymał w paszczy kulę. Gdy nadchodziło trzęsienie kulka wypadała z paszczy smoka wpadając do umieszczonej poniżej żaby.

Więcej »

,

Hanami – japońskie święto kwitnącej wiśni (sakura)

Święto kwitnienia wiśni w JaponiiTo jedna z tych rzeczy, którą raz w życiu trzeba koniecznie zobaczyć. Mowa o japońskim święcie kwitnącej wiśni. W parkach robi się biało, a gdy zawieje wiatr mamy wrażenie że właśnie pada śnieg. Japończycy wychodzą z domów podziwiać to niesamowite zjawisko. Rozkładają koce, grille, wyciągają sake i siedząc pod wiśniami zachwycają się. Kwitnie, życie towarzyskie.

Hanami to zwyczaj, mający kilkaset lat tradycji, podziwiana kwiatów. Zazwyczaj odnosimy go do wiśni, ale nie tylko ich dotyczy.

Wiśnie zaczynają kwitnąć na Okinawie już nawet w lutym, by swoje apogeum w większej części Japonii osiągnąć na przełomie marca i kwietnia, aby na początku maja dojść do Hokkaido. Bieżące prognozy kwitnienia podają wszystkie stacje telewizyjne i radiowe, wraz z prognozami pogody.

Więcej »

, ,