Chiny dla znajomych (i nie tylko) – maj 2012

Chiny w maksymalnej pigułce – ekspresowa trasa dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na dłuższy urlop. Trasa rozpisana na prośbę moich znajomych, jeżeli ktoś chciał by do nas dołączyć to zapraszam.

Po więcej szczegółowych informacji proszę o kontakt:
http://www.pawlowski.cc/kontakt/

Termin: 7 – 18 maja 2012 (może się delikatnie zmienić w zależności od promocji lotniczych)

Trasa 12 dni – skrót

1. wylot z Polski
2-4. Pekin
5-6. Xi’an
7. Przejazd do Guilin
8-9. Guilin – Yangshuo
10-11. Hong Kong
12. powrót do Polski

Szczegółowy program poniżej.

Więcej »

Wyprawy 2012 – Chiny oraz Tybet

Zapraszam na autorskie wyprawy do Chin oraz do Tybetu. Programy powstały na podstawie moich doświadczeń z poprzednich lat, zarówno wyjazdów indywidualnych jak i tych z grupami.

OSTATNIE WOLNE MIEJSCA:
Państwo Środka od środka (12.04-03.05 ) - majówka !
Trzytygodniowa podróż, podczas  której możesz posmakować  Chin w sposób niestandardowy. Znane atrakcje będziesz przeplatać z podziwianiem przyrody i wyjątkowymi lokalnymi klimatami.

TYBET / Mt. KAILASH / EVEREST 2012
Termin: 16 czerwiec – 17 lipiec 2012
http://www.gaudeamus.com.pl/wyprawy/tybet/

Zapraszamy na Dach Świata – do magicznego Tybetu. Gdzie czas płynie inaczej, a w powietrzu unosi się magia. Na trekking dookoła świętej góry Kailash, oraz do bazy pd najwyższą górą świata – Everestem. Gdzie jeszcze można zobaczyć nieskażoną przyrodę i spotkać niezwykle przyjacielskich ludzi.

CHINY 2012

Chiny w pigułce (20.04-06.05 / 04.10-20.10)
Niezwykły kraj i niezwykli ludzie. Urocze pandy, wysokie góry, tarasy ryżowe. To wszystko nas czeka podczas trasy przez Państwo Środka.

Chiny klasyczne (02.10-27.10)
Spotkanie z kulturą liczącą kilka tysięcy lat i widokami zapierającymi dech w piersiach! Wraz ze spływem po Jangcy!

Państwo Środka od środka (12.04-03.05 / 26.05-16.06 / 08.09-29.09)
Trzytygodniowa podróż, podczas  której możesz posmakować  Chin w sposób niestandardowy. Znane atrakcje będziesz przeplatać z podziwianiem przyrody i wyjątkowymi lokalnymi klimatami.

Z wizytą u Cesarza (03.05-18.05 / 18.08-02.09 / 05.10-20.10)
Idealna dla osób, które chcą poznać fascynujące Państwo Środka, a nie dysponują długim urlopem.

Tradycja i nowoczesność (02.11-17.11)
Z Pekinu do Hong Kongu.

Wyprawy 2012 – Kirgistan

Dziki, nieznany Kirgistan. Zapraszam na autorskie trekkingi.

KIRGISTAN 2012

Trekking w górach Tien Shan
termin: 06. sierpień – 25. sierpień
http://www.gaudeamus.com.pl/wyprawy/kirgistan_trekking_w_gorach_tien_shan/

Niesamowity Kirgistan – dzikie góry, konie i świstaki. Trekking w górach Tien Shan, konna wycieczka nad jezioro Song Kol.

Jedwabnym szlakiem
- w przygotowaniu na wrzesień

Dunhuang – pustynia, wielbłądy i buddyjskie groty

Wygrzebane w archiwum :)

Oaza na jedwabnym szlaku. Pełne uroku, niewielkie miasteczko, pośrodku niczego. Przyklejone do Sahary, znaczy do piaszczystej pustyni z wielkimi wydmami. Jedziesz autobusem miejskim do końca miasta i stajesz na parkingu nad którym wznosi się wielka wydma. A pod nią kolejny parking, tym razem dla wielbłądów. I wielbłądzia myjnia ;) Szczęka opada! Jest po prostu bajkowo pięknie.

Za 80RMB od osoby wykupiliśmy sobie przejażdżkę po pustyni na wielbłądach. Turystów jest tu co niemiara, więc karawana podąża za karawaną, pot leje się z czoła, a widoki wokół rozbrajają. Uwielbiam takie krajobrazy. Wspinamy się po wydmie. Postój, kolejny wielbłądzi parking. Teraz można się samodzielnie wspiąć na szczyt góry z pisaku. I po prostu podziwiać okolicę, lub korzystać z przygotowanych atrakcji jak zjazdy na deskach po piasku.
Więcej »

Turpan – chińska Dolina Śmierci

Maksymalna zarejestrowana tu temperatura, wynosi podobno 49,6 stopnia Celsjusza. Druga co do głębokości depresja na świecie, 154 metry poniżej poziomu morza, z drugim najniżej położonym jeziorem świata – Aydingkul (tylko gdzie to jezioro???).

Ale od początku. Po dwóch godzinach jazdy autobusem z Urumqi wylądowaliśmy w Turpan. Uff, jak gorąco ;) Na dworcu szybko zostaliśmy zgarnięci przez lokalnego właściciela agencji turystycznej. Po krótkim zwiedzeniu kilku hoteli i wytargowaniu zniżki adekwatnej do zasobów portfeli (120 RMB za pokój) odpoczywamy w klimatyzowanych wnętrzach :)

Nie ma zmiłuj się, trzeba jednak się ruszyć i wyjść w miasto. Uff jak gorąco… Miasteczko zadbane i bardzo przyjemne, może przypaść do gustu. Jeszcze bardziej gorąco… Więc idziemy do klimatyzowanego muzeum :)
Więcej »

Urumqi – odwiedzone przypadkiem

Pierwotnie zakładaliśmy ominięcie tego miasta, jednak kłopoty z transportem spowodowały, iż ostatecznie wylądowaliśmy tam na jeden dzień. Kupno jakichkolwiek biletów kolejowych okazało się zadaniem wręcz niewykonalnym, a więc pozostał nam transport autobusowy. Wbrew twierdzeniom Lonely Planet aby dostać się do Turpan, musieliśmy najpierw pojechać do Urumqi.

Na drodze wysyp check-pointów. Nawet w Tybecie tyle ich nie było. Wysiadamy na dworcu, a tu policja z karabinami każdego kontroluje, paszport, wykrywacze metalu. Nawet umieli kilka słów po angielsku, więc postanowiliśmy ich wykorzystać i spróbować zlokalizować dworzec na który dojechaliśmy. Bowiem tych jest tu co niemiara. Dworca nie było na naszej mapie, ale za to policjant wyszedł z nami na ulicę i złapał nam taksówkę:)

Postanowiliśmy się zatrzymać w hostelu polecanym przez Lonely (Silver Birches International Youth Hostel). Dorm za 40 RMB od osoby. Szybki prysznic po 24 godzinach w autobusie i wyruszamy na miasto.
Więcej »

Kashgar – barwny mix kultur

Niezwykle ciekawe miejsce, pomieszanie przeróżnych kultur i narodowości. Po przyjeździe z Kirgistanu trafiamy do John’s Information Cafe. W końcu cywilizacja – jest Wi-fi ;) Spragnieni kontaktu ze światem sprawdzamy maile i najświeższe informacje ze świata. Oczywiście nic ciekawego się nie dzieje więc wracamy do rzeczywistości. Trzeba się gdzieś zatrzymać na noc.

Planowaliśmy poszukać miejsca w hostelu, ale John proponuje nam miejsce w hotelu obok w pokoju dwuosobowym za 30 RMB od osoby. Więc nie szukamy dalej tylko się kwaterujemy. Pokój oczywiście bez łazienki ale nie jest źle. Gorzej, że łazienka delikatnie mówiąc nie najczystsza ale cóż, bywał się w gorszych. Zmęczeni podróżą idziemy spać.

Dzień zaczynamy od planowania. Trzeba bowiem pomyśleć o dalszej drodze i nabyć bilety kolejowe. Obecnie w Chinach te są dostępne z 10 dniowym wyprzedzeniem. Naiwnie udajemy się na stację kolejową i tu usłyszymy to co będzie się potem regularnie powtarzało. Biletów brak. Cóż pozostaje czarny rynek. Zwracamy się do Johna o załatwienie takowych. I tu pełne zaskoczenie. W wakacje nawet na czarnym rynku nie można dostać biletów kolejowych.
Więcej »

Przełęcz Torugart – granica kirgisko – chińska

Podobno jedno z najbardziej nieprzewidywalnych przejść granicznych na świecie, nam jednak udało się je w miarę gładko przekroczyć. Jednak faktycznie dla cudzoziemców nie jest to takie proste – czytaj tanie. To przejście graniczne ma status lokalnego, co za tym idzie nie można na nie po prostu przyjechać i przejść bo nie zostaniemy przepuszczeni.

Jedyną opcją aby je pokonać jest zwrócenie się do lokalnych biur turystycznych, które załatwią wszystkie niezbędne zezwolenia i zorganizują transport. Bowiem warunkiem przekroczenia granicy w tym miejscu jest to iż mamy zorganizowany przejazd do granicy przez stronę Kirgiską i potwierdzony odbiór po drugiej stronie przez Chińczyków.
Więcej »

, ,

Konna wycieczka nad jeziorem Song Kol

Po powrocie z gór w Tien Shan, postanowiliśmy pojechać nad jezioro Song Kol. W Karakolu wsiedliśmy do busika (ok. 190 com) jadącego do Balakcy, gdzie przesiedliśmy się wspólnie z dwoma lokalnymi babciami w samochód do Kochkoru (ok 150 com).

Znowu szybkie poszukiwanie informacji turystycznej i mamy kwaterę – koszt ten sam czyli 500 com od osoby ze śniadaniem i łazienką (jedną na cały dom, ale to i tak wielki luksus).

Plan zakłada, że wokół jeziora będziemy jeździć konno. Okazuje się to dosyć drogą imprezą. Za radą Lonely Planet poszliśmy do lokalnych biur turystycznych aby nam pomogły wszystko zorganizować. Ostatecznie za dwa noclegi w jurtach wraz z jedzeniem, przewodnikiem oraz dwoma dniami jazdy konnej i transportem wyszło nas to 300 $ za dwie osoby.
Więcej »

, ,