Wpisy otagowane ‘Lijiang’

Lijiang – Baisha – rower – góry

Pożyczyłem rower:) Nie pierwszy raz w Chinach i pewnie nie ostatni, ale tutaj był to strzał w dziesiątkę. Wybrałem się z Lijiang’u do Baisha i dalej drogą w górę. Widoki kapitalne, bowiem są to te same góry Youlong Snow Mountain, w których byłe kilka dni wcześniej. Tylko tutaj nie płaci się za wstęp :)

No dobrze, można odwiedzić po drodze kilka płatnych miejsc. Ale jest to jakby dodatek do całej wycieczki, a nie cel sam w sobie.

Jadąc z Lijiang’u pod górę po jakiś 30-40 minutach dojeżdża się do Baisha. Jadąc główną drogą w kierunku parku narodowego, należy odbić w lewo. Jest drogowskaz, więc łatwo trafić. Tak dojechałem do niewielkiej uroczej miejscowości Baisha. Podobno słynie ona z pięknych fresków, ale te postanowiłem sobie podarować i pojechałem dalej pod górę.

Więcej »

, , , , , ,

Lijiang

Przyjechałem tu pod wieczór z Dali. Podróż to jakieś 3-4 godziny, nie patrzyłem dokładnie na zegarek;) I 45rmb, ale z racji świąt wzrosło do 55rmb. Potem jeszcze 10 rmb za taryfę na dojazd i wylądowałem u Mamy Naxi. Czyli czymś w rodzaju rodzinnego pensjonatu prowadzonego przez przesympatyczną panią ze społeczności Naxi.

Jak tylko się rozgościłem i podjadłem, oczywiście wyruszyłem na miasto. Lijiang. Bez wątpienia najładniejsze miasteczko w Chinach jakie do tej pory odwiedziłem.

Moje wyobrażenie krajobrazów jakie tutaj zastanę było zdecydowanie odmienne od rzeczywistości. Wyobrażałem sobie zaśnieżone szczyty. A tu nadal wszystko jest zielone. Prawie:) W oddali króluje bowiem Yulong Snow Mountain, wystając ponad wszystkie okoliczne góry, ze swoi białym szczytem. Ale to już ponad 5000 metrów n.p.m.

Klimat – bardzo przyjemny – jest ciepło i sucho. Nie ma tej tak męczącej w Chinach wilgotności.

Więcej »

, , ,

Lijiang – Mama’s Naxi Guesthouse

Miejsce w którym zatrzymałem się w Lijiangu wymaga poświęcenia mu więcej uwagi. U Mamy Naxi zatrzymałem się na aż sześć nocy i z przyjemnością został bym na dłużej gdyby tylko czas pozwolił. Jest to rodzinny pensjonat prowadzony przez przesympatyczną panią, wywodzącą się ze społeczności Naxi.

Warunki są dosyć skromne, ale cena 30rmb, a poza „gorącym weekendem” 20rmb za łóżko w dormitorium, a przede wszystkim atmosfera tu panująca – nie do zastąpienia. W dodatku położony przy samym zabytkowym centrum. Od razu dostałem herbatkę, banana, swoje łóżko. Formalności później.

Więcej »

, , , , ,

Lijiang – Yulong Snow Mountains

Nieco ponad pół godziny drogi busikiem od Lijiang’u wznoszą się pokryte śniegiem góry, których wysokość przekracza 5000 metrów n.p.m. Zwykły turysta nie ma za dużo możliwości pochodzenia po nich, ale to co można zobaczyć i tak jest wystarczająco piękne.

Widoki tutaj mnie nieco zaskoczyły. Bardziej spodziewałem się krajobrazów andyjskich, jakie miałem okazję oglądać w Peru, czy Argentynie. Tutaj natomiast poczułem się odrobinę jak w Tatrach. Wielka polana na której pasą się owce, las sosnowy i wznoszące się góry. A to wszystko na wysokości powyżej 3000 metrów. Ale na pewno nie umniejsza to uroku tego miejsca. Wręcz przeciwnie.

Zapewne, gdyby udało mi się wyjechać na wysokość 4500 metrów, do lodowca, moje wyobrażenie tego miejsca uległo by pewnym zmianom. Ale niestety kolejka gondolowa, która tam wywozi była jeszcze zamknięta. Podobno, ze względu na ciężkie warunki pogodowe panujące na górze.

Więcej »

, , , ,