Tybet – Chimphu (Chim-puk) – miejsce do medytacji
Położone kilka kilometrów (w tym jeden w pionie) od miejscowości Samye. Mieliśmy tu spędzić kilka dni nocując w górach. Niestety podobno obecnie obcokrajowcom nie wolno tego robić i mogliśmy tam spędzić tylko dzień. Pomimo iż wcześniej byłem do tego pomysłu nastawiony nieco sceptycznie, to po spędzeniu tu dnia niezwykle żałuję, iż nie mogę spędzić tu choć jednej nocy.
Tak jak noc pod namiotem u Nomadów w Litangu, noc w takim miejscu musiała by być niezwykłym doświadczeniem. Szkoda, ale tutaj niestety nie można się wyrwać spod opieki przewodnika. Który co prawda jest niezwykle sympatyczny, posiada sporą wiedzę o tym co zwiedzamy, a w dodatku jest Tybetańczykiem. Ale nocować musimy na dole w hotelu… Chyba jest nieco za mało przedsiębiorczy. Dobra dosyć marudzenia.
Chimphu położone około 4600m. n.p.m. jest warte tego aby spędzić tam nieco czasu i jestem bardzo zadowolony z tego, iż udało mi się być tam chociaż ten jeden dzień. Tak naprawdę to nie jest jedno miejsce. To dolina i zbocze góry. Po wyjechaniu samochodem z Samye i wspięciu się wąską górską drogę do góry podjechaliśmy pod bramy klasztoru. Tutaj też tak naprawdę po raz pierwszy zobaczyliśmy do czego nam jest potrzebne auto terenowe;)
