Rapa Nui podczas festiwalu Tapati

Owiana tajemnicą piękna wyspa na środku oceanu. Wyspa o niezwykła burzliwej historii i ciekawej kulturze. Kto spodziewa się jednak bardzo się rozczaruje. Obecnie mieszkańcy wyspy, których jest ok. 4 tys. utrzymują się niemal wyłącznie z turystyki. I jest to normalne cywilizowane w naszym rozumieniu miejsce. Natomiast miejsce w pewien sposób magiczne.

Tej magi dodają mu niesamowite położenie, wygasłe wulkany, posągi i historia. Położenie ? Rapa Nui jest najbardziej odizolowanym miejscem na ziemi. Do kolejnej miejscowości czeka nas ok. 5 godzin lotu samolotem. Ze szczytu wulkanu można niemalże objąć wzrokiem cały obszar tej niewielkiej trójkątnej wyspy. A wszędzie wokoło bezkres oceanu. Niemalże jak byśmy właśnie przemierzali wody na wspaniałym żaglowcu.


Więcej »

Tango Argentyńskie

Można zaprzedać duszę diabłu by tak tańczyć :) Cafe Tortoni – Buenos Aires:

,

Pożegnanie z Jangcy i Hong Kong wg. Clavell’a

Najwyższa pora zrealizować marzenie o Chinach. Więc decyzja już zapadła, a pewne są tylko dwie rzeczy. Wylatuję z Warszawy 18 września do Szanghaju, a 5 października mam lot powrotny z Hong Kongu.

Podstawowym celem wyprawy jest spływ Trzema Przełomami Jangcy. W końcu to już jedna z ostatnich okazji, zanim wszystko znajdzie się pod wodą.

Ostatnim punktem będzie zaś Hong Kong. Hong Kong który wykreował w swoich powieściach James Clavell, a ja chcę teraz przejść przez wszystkie miejsca gdzie rozgrywała się akcja. Ciekawe jak rzeczywistość będzie się miała do obrazu z mojej wyobraźni ;)
Więcej »

,