Tag: bieszczady

0

Ustrzyki Górne – Tarnica – Wołosate

Będąc w Bieszczadach nie sposób chociaż raz wybrać się na ich najwyższy polski szczyt, czyli Tarnicę. Tras do wyboru jest tu kilka. Najpopularniejsze kółko to szlak czerwony idący z Ustrzyk Górnych. Wiedzie on najpierw asfaltem, aby po pewnym czasie doprowadzić nas do budki Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Tutaj musimy kupić bilet...

12

Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior

Wielka Niedźwiedzica, bo tak właśnie należało by tłumaczyć nazwę browaru. Jedno z tych miejsc, które warto odwiedzić jadąc w Bieszczady i z nich wracając. Aby oczywiście zrobić sobie zapasy pysznego złotego trunku, który tutaj, warzą ludzie z pasją. Co prawda teraz można już kupić piwo z Bieszczad w innych miejscach...

0

Główny Szlak Beskidzki; Ustrzyki Górne – Kraków

Dzień po ukończeniu szlaku. Główny Szlak Beskidzki kończy się (lub zaczyna) w Wołosatem. Tam też wczoraj dotarłem. Do drugiej czerwonej kropki, po 15 dniach marszu i przejściu ponad 500 kilometrów. Tej nocy chciałem zatrzymać się w Ustrzykach Górnych w Schronisku PTTK Kremenaros. Zresztą nawet zostawiłem tam nieco wcześniej swój namiot....

0

Główny Szlak Beskidzki; Połonina Wetlińska – Wołosate

Dzień 15. Szlak ukończony! Ponad 500 kilometrów w 15 dni! 516 kilometrów według PTTK, 501,4 kilometry według przewodnika Compass z 2015 roku. A ile naprawdę? Pewnie jeszcze więcej. Dziś przeszedłem ponad 34 kilometry ze schroniska BPN Chatka Puchatka do Wołosatego. Zdarzało mi się już robić więcej kilometrów, bo dwa razy...

0

Główny Szlak Beskidzki; Cisna – Połonina Wetlińska (Chatka Puchatka)

Dzień 14. Dziś miałem sprytny plan zrobić sobie dzień wolnego – prognozy pogody mówiły, że od rana będzie padać. No i nie padało ;) A więc trzeba było się zebrać i ruszyć na szlak, bo jak to tak bez powodu siedzieć w schronisku. Padać zaczęło po jakiś trzech godzinach, gdzieś...

0

Główny Szlak Beskidzki; Prełuki – Cisna (Bacówka PTTK pod Honem)

Dzień 13. Trzynasty ale nie pechowy. Za to tego dnia dużo się działo. Po pierwsze był to pierwszy dzień, gdy nikogo nie spotkałem na szlaku. Ani turystów, ani miejscowych. Nikogo. Za to znalazłem ślady niedźwiedzia. Złapała mnie też burza na szlaku, ale w bardzo dogodnym miejscu. Na przełęczy Żebrak, gdzie...

0

Główny Szlak Beskidzki; Puławy Górne – Prełuki

Dzień 12. Ech te zasady :) Wychodziłem dziś po południu ze sklepu w Komańczy i natknąłem się na mojego dzisiejszego gospodarza z Prełuk. I zamiast wskoczyć do samochodu, jeszcze godzinę maszerowałem po czerwonym szlaku. Ale od początku. Dziś miało być spokojnie, chciałem dojść „tylko” do Komańczy, czyli jakieś 27 kilometrów....