Tag: beskidy

0

Główny Szlak Beskidzki; Chyrowa – Puławy Górne

Dzień 11. Dzisiaj po raz drugi zrobiłem 40 kilometrów. Wstałem tradycyjnie o szóstej, wyszedłem kilka minut po siódmej. Zdecydowanie był to dzień kryzysowy, cały czas wydawało mi się, że idę naprawdę wolno. Pierwszy odcinek z Chyrowej do Pustelni św. Jana, wiedzie przez naprawdę ładny, dziki las. Sama pustelnia, gdzie obecnie...

0

Główny Szlak Beskidzki; Bacówka PTTK w Bartnem – Chyrowa (Hyrowa)

Dzień 10. Dzisiaj standardowo pobudka o szóstej, wyjść udaje mi się około 7.20 Co prawda mam swoje śniadanie ale Bacówka PTTK w Bartnem była jak na razie jedynym miejscem, gdzie otwierano kuchnię o 7.00, a nie o 8.00. Pierwsza część szlaku z Bartnego na Magurę to niemal przedzieranie się przez...

0

Główny Szlak Beskidzki; Mochnaczka Niżna – Bacówka PTTK w Bartnem

Dzień 9. Dziś wyjątkowo budzik dzwoni o 5.00 rano. Założyłem bowiem, że pokonam 40 kilometrów do Bartnego, chcę mieć więc zapas czasu. Miałem też dziś dziwny sen. Śniło mi się, że dom w którym śpię prowadzą czarownice (a może bardziej taka Baba Jaga jak od Jasia i Małgosi;) i chcą...

0

Główny Szlak Beskidzki; Schronisko Cyrla – Mochnaczka Niżna

Dzień 8. Kolejny długi dzień. Ruszyłem około 7.30 z Cyrli. Jak zwykle rano nie chciało mi się wstawać i długo się zbierałem. Ale gdy już ruszyłem to szybko poszło. W schronisku na Hali Łabowskiej tylko szybkie przybicie pieczątki i marsz dalej na Jaworzynę. A tutaj prawdziwy jarmark. Jeździ kolej gondolowa...

0

Główny Szlak Beskidzki; Krościenko – Schronisko Cyrla

Dzień 7. Dziś wyjątkowo budzę się przed budzikiem. Śpię na kwaterze  prywatnej w Krościenku. Sprawdzam prognozy pogody – 50% szans na deszcz w ciągu dnia i zero burz. Nie jest źle, nie mam pretekstu aby zostać tu dzień dłużej. Więc szybkie pakowanie, śniadanie i przed siódmą rano już jestem na...

0

Główny Szlak Beskidzki; Schronisko PTTK na Turbaczu – Krościenko nad Dunajcem

Dzień 6. Jako, że na Turbaczu pełno (zielone szkoły), spałem dziś na materacu w sali kominkowej. W sumie bardzo wygodnie. Cały pokój dzieliłem jeszcze tylko z jedną osobą – chłopakiem, który tak samo jak ja idzie GSB. Więc jak niemal codziennie na szlaku, pobudka o 6.00, wychodzę o godzinie siódmej....

1

Główny Szlak Beskidzki; Jordanów – Schronisko PTTK na Turbaczu

Dzień 5. Dziś mały dzień dziecka. Wychodzę z Jordanowa o godzinie 8.00 Szlak aż do Rabki jest raczej monotonny. Do Skawy biegnie głównie utwardzoną / asfaltową drogą. W Skawie łatwo też przegapić skręt szlaku z drogi samochodowej w teren. Odcinek ze Skawy do Zakopianki jest dobrze oznakowany, choć mocno zarośnięty....

1

Główny Szlak Beskidzki; Schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Jordanów

Dzień 4. Szósta rano, czyli dzwoni budzik. Dziś spałem na poddaszu w schronisku PTTK Markowe Szczawiny w sali wieloosobowej. Więc jak najciszej się pakuję, aby nie pobudzić tych co nie ruszyli w nocy na wschód słońca. Szybkie śniadanie i udaje mi się ruszyć o 7.00 :) Sukces! Po 1,5 godziny...

2

Główny Szlak Beskidzki; Schronisko PTTK na Rysiance – Schronisko PTTK Markowe Szczawiny

Dzień 3. To już tradycja – budzik dzwoni o godzinie 6.00 i nie chce przestać, więc zwlekam się z łóżka z wielkimi oporami. Pospało by się jeszcze ;) I nogi bolą. Ale cóż, chciałeś, to teraz cierp ;) Szybkie pakowanie, wczorajsza herbata i wolne śniadanie. I znowu robi się siódma....

1

Główny Szlak Beskidzki; schronisko PTTK na Przysłopie pod Baranią Górą – schronisko PTTK na Rysiance

Dzień 2. Schronisko na Przysłopie pod Baranią Górą, 6.00 rano, znowu dzwoni budzik. Ech… Trzeba się zbierać, szybkie śniadanie, dopakowanie plecaka, obowiązkowe sprawdzenie maili;) i siódma z minutami ruszam na czerwony szlak. Po godzinie jestem na szczycie Baraniej Góry. Wszystko we mgle, siadam na chwilę i w tym momencie wiatr przewiewa...

1

Główny Szlak Beskidzki; Ustroń – Schronisko PTTK na Przysłopie pod Baranią Górą

Dzień 1. Budzik dzwoni o godzinie 6.00 rano… Ależ nie chce mi się wstawać. Za oknem leje, zresztą zgodnie z prognozą pogody. Więc powoli, jak najwolniej – prysznic, śniadanie, herbata… Dalej leje… Godzina 7.00, chyba jednak należało by się zacząć zbierać. Ostatnie dopakowanie plecaka, peleryna założona i około 7.30 jestem na...

1

Główny Szlak Beskidzki; Kraków – Ustroń

Dzień przed wyruszeniem na szlak. Od rana w biegu. Jeszcze ostatnie zakupy, bo przecież bez jedzenia się nie ruszę. Wyrzucanie rzeczy z plecaka – z tym mogło by mi pójść lepiej. Gdy waga doszła do 15 kg, przestałem ważyć mój plecak. Ale myślę, że gdy dołożyłem wodę i kilka drobiazgów, doszło...