23 kilometr – historia prawdziwa

23 kilometrAutor: Krzysztof Nowakowski. 23 kilometr.

Historia prawdziwa, szczera, wzruszająca. Pełna energii, pozytywna, motywująca ale także i smutna. Czyli taka jak życie. Wciągająca od początku do ostatniej kartki.

O psach, rodzinie, psach, emocjach, psach, turystach i psach. Czyli o wszystkim co i mnie jest bliskie, co w pewnym stopniu kieruje moim życiem. Może mniej psy, bo miałem tylko jednego. Ale za to jakiego :) Turystyką zajmuję się na co dzień i pracuję z klientami. Wiem jak fantastyczna jest to praca ale czasami i jak trudna. Więc siłą rzeczy książka ta będzie mi bliska bo porusza też wszystkie bliskie mi tematy.

Ale przede wszystkim jest to pasjonująca historia niezwykłej rodziny. Tak, na pewno motywuje do działania. A autorowi można pozazdrościć uporu i wiary w to co robi. Świetna robota, polecam każdemu do przeczytania!

„Powoli mijały kolejne kilometry, według mapy miało ich być 74.
Zdarzało się czasem, że któryś z brzegów zbliżył się do nas, aby chwilę później szybko oddalić się ponownie i pogrzebać naszą nadzieję na zmianę krajobrazu.
Po około 40 kilometrach zrobiliśmy postój. Znowu zaczęło się topienie śniegu i ponowna walka z kuchenkami. W słońcu było bardzo ciepło, dzięki czemu udało się nam nawet odpalić gaz.
Pragnienie paliło okrutnie ale przy tym tempie topienia śniegu nie byliśmy w stanie go skutecznie zaspokoić.
Po dłuższym postoju pojechaliśmy dalej. I znowu prosta przed nami ciągnęła się bez końca. Momentami byliśmy oddaleni od siebie 1000 – 1500 metrów. Poza postojami nie rozmawialiśmy ze sobą. Każde z nas pokonywało trasę samotnie zmagając się z własnymi myślami, które krążyły wokół liczb. 74 minus 10km/godz. razy trzy godziny… to jeszcze za mało do końca. I tak w kółko. W tej samotnej podróży towarzyszyły nam oprócz psów tylko cienie.”

Krzysztof Nowakowski

Maszer, prowadzi firmę razem z żoną. Od zawsze związany ze sportem wyczynowym. Wioślarz, alpinista, maszer. Doświadczenie zdobywał przez lata uprawiania sportu i wspinaczki górskiej. Dziś twierdzi, że jest gotów na coś wielkiego w mushingu. Długodystansowe wyprawy i wyścigi psich zaprzęgów są dla niego największą inspiracją i ma nadzieję się w nich realizować. Twierdzi, że Inarijarvi Expedition 2010 otworzyła nowy rozdział jego życia. Jest ogromnie szczęśliwy, iż swoją pasję może dzielić z żoną i synem. Aktualnie przygotowuje się do długodystansowych wyścigów w Norwegii.

http://syberiada-adventure.blogspot.com/


Proszę, zostaw swój komentarz: